
W podróży w Kosmos wszystko zaczyna się od jednego momentu: T-0. Ale zanim do niego dojdzie, przez dziesiątki godzin trwa coś znacznie bardziej skomplikowanego niż sam start, jest to odliczanie.
NASA ujawniła szczegóły tego procesu dla misji Artemis II i okazuje się, że to nie jest zegar. To precyzyjna, wieloetapowa operacja, w której każda minuta, a nawet sekunda ma znaczenie.






